Komentarze: 14
Ksiezyc wyglada jak cieniutka niteczka , przeciagnieta przez ciemny material nieba. Idealnie wpasowany w moje okno , przed ktorym stoje , kiedy nie moge zasnac. Gdzies za plecami slysze przesuwajaca sie wskazowke zegara i nie cisze nocy. Miekkie kroki moich stop i prawie wyczowalny tupot mysli. Kolejna godzina mija a ja nie podejmuje nawet jednej proby zasniecia. Doskonale zdaje sobie sprawe z bezcelowosci owych staran. Idealna niemoc nakrecona przez zlosc.
Wszystko boli. Kolejny etap . Choroba.